Jak to działaTwój celCo zyskujeszCennik

Dlaczego "looo"?

Skąd to wszystko

Parking. Po biegu.

Mateusz właśnie skończył swój pierwszy półmaraton w 2:04 i był wkurwiony. Marek skończył w 1:58 i udawał że nie jest z siebie dumny. Kuba nie skończył — kolano w 16. kilometrze. A ja patrzyłem na zegarek i wiedziałem że mogłem dać z siebie więcej.

Mieliśmy po trzydzieści parę lat. Siedzieliśmy za biurkami od dekady. I nagle — nie wiadomo kiedy — bieganie stało się jedyną rzeczą w tygodniu która była tylko dla nas. Nie dla szefa, nie dla rodziny, nie dla kredytu. Dla nas.

Problem był jeden: żaden z nas nie wiedział jak się poprawić.

Problem

Cztery aplikacje. Zero sensu.

Każdy z nas miał plan. Żaden nie działał tak jak powinien. Bo żaden nie wiedział kim jesteśmy — co robimy w poniedziałek rano, jak śpimy, kiedy boli kolano, kiedy brakuje czasu.

"Chcę żeby ktoś po prostu powiedział mi: dziś to zrób. Nie dawaj mi planu na 12 tygodni. Powiedz mi co mam zrobić dziś."

Nazwa

Skąd nazwa looo?

Jeden dzień. Jedno zadanie. Jeden krok.

looo
Trzy kółka — trzy sesje w tygodniu.
Tyle ile trzeba żeby zacząć się zmieniać.
Produkt

Co zbudowaliśmy

Nie aplikację fitness. Zbudowaliśmy to czego sami potrzebowaliśmy — wirtualnego trenera który zna Twój cel, daje Ci jeden dzień na raz i dostosowuje się do Twojego życia. Który nie wyrzuca Cię z planu gdy pominiesz trening. Który mówi ludzkim głosem a nie algorytmem.

Co z tych czterech gości?

Mateusz złamał 1:50 wiosną.

Marek skończył swój pierwszy maraton.

Kuba wrócił po kontuzji i biega dalej.

Ja ciągle walczę z tym 1:30.

Robimy to
dla siebie.

Robimy to dla każdego kto, chce więcej i wie że czas nie jest z gumy.

move. feel better.
Dołącz